Pchli targ kontra salon samochodowy
Polak na pchlim targu płaci bez słowa. Ten sam Polak w salonie samochodowym negocjuje przez godzinę. Co sprawia, że kontekst zmienia wszystko?
PrzeczytajTo nie jest blog o technikach negocjacji ani szkolenie z perswazji. To miejsce, gdzie przyglądamy się temu, co dzieje się w nas, gdy sprzedawca podaje cenę i czujemy, że moglibyśmy zapytać. Ale nie pytamy.
Polak na pchlim targu płaci bez słowa. Ten sam Polak w salonie samochodowym negocjuje przez godzinę. Co sprawia, że kontekst zmienia wszystko?
PrzeczytajNie chodzi o brak odwagi. Chodzi o coś głębszego, co siedzi w kulturze, wychowaniu i wyobrażeniu o tym, co wypada, a co nie. Wielu z nas czuje, że prośba o rabat to jakby przyznanie się do biedy albo naruszenie jakiegoś niepisanego kontraktu grzeczności.
Ten blog nie da ci gotowych formułek. Daje impulsy do myślenia. Może po przeczytaniu jednego tekstu inaczej spojrzysz na kolejną wizytę w sklepie meblowym.
Na pchlim targu ceny są umowne. Sprzedający o tym wie, kupujący też wie. A jednak większość z nas płaci pierwszą podaną kwotę i odchodzi z lekkim poczuciem, że może jednak mogło być taniej.
Czytaj dalej
Czy naprawdę wierzysz, że zasługujesz na dobrą cenę? To pytanie brzmi banalnie. Ale odpowiedź na nie zmienia wszystko.
Czytaj dalej
Jedno zdanie. Spokojne, bez tłumaczenia się. Brzmi prosto. W praktyce większość z nas poprzedza je pięcioma przeprosinami.
Czytaj dalejNie każda rozmowa o cenie jest warta zachodu. Czasem kontekst, relacja i kwota sprawiają, że lepiej odpuścić. To też jest wiedza.
Przy zakupie za kilkaset złotych potencjalny zysk z negocjacji może być nieadekwatny do energii i dyskomfortu, który temu towarzyszy. Przy zakupie za kilka tysięcy złotych proporcje wyglądają inaczej.
Z anonimowym sprzedawcą w markecie sieciowym negocjacja jest prawie niemożliwa strukturalnie. Z właścicielem małego sklepu rozmowa o cenie to element naturalnego kontaktu.
Jeśli jesteś zmęczony, spieszysz się lub czujesz silną presję, to niekoniecznie dobry moment na rozmowę o warunkach. Decyzja o odpuszczeniu może być racjonalna.
Targi staroci, bazary, rynki lokalne i prywatni sprzedawcy działają w innej normie niż sklepy sieciowe. Znajomość tej normy chroni przed niepotrzebnym wstydem po obu stronach.
Krótkie, konkretne obserwacje. Bez teorii, bez wykresów. Tylko sytuacje z życia i pytania, które warto sobie zadać.
Przeglądaj tekstyMasz obserwację, którą chcesz się podzielić? Widziałeś sytuację, która pasuje do tego bloga? Chętnie przeczytamy.
Skontaktuj się
Nie znajdziesz tu technik zamknięcia sprzedaży ani strategii BATNA opisanych krok po kroku. Ten blog nie szkoli. Obserwuje.
Interesuje nas to, co dzieje się w środku, gdy stoimy przy kasie i zastanawiamy się, czy wypadałoby zapytać. Ten moment niezdecydowania mówi o nas więcej niż jakakolwiek technika negocjacyjna.
Dowiedz się więcej